Nadchodzący czas będzie okresem burzliwych dyskusji i rozmyślań. Dość szybkie i spontaniczne utworzenie Athos nie umożliwiło nam przemyślenia, czym właściwie chcemy, aby Athos było. Nasz kraj dopiero się krystalizuje, przechodząc przez kolejne próby utworzenia państwa idealnego. W rozmowach na Discordzie padło już kilka propozycji, luźnych i nieopatrzonych konkretami. Pora część z nich zebrać, omówić i wykreować z tego coś konkretnego.
Model winkulijski
Najprostszą drogą byłoby zastosowanie modelu winkulijskiego, z silną rolą monarchy i wybieralnym rządem. Król jako realny ośrodek władzy, obok niego rząd złożony z przedstawicieli obywateli. Król decyduje, rząd współrządzi w zakresie, jaki mu przypadnie, obywatele wybierają swoich przedstawicieli. Utarta ścieżka, która po dostosowaniu do naszych realiów może się sprawdzić. Niezaprzeczalnym atutem tego rozwiązania jest prostota. W nieaktywnej Winkulii sprawdzał się w miarę znośnie, o ile znalazły się chociaż dwie osoby, które chciały ciągnąć ten wózek. Schody zaczynają się wtedy, gdy zabraknie ośrodka decyzyjnego. To w zasadzie paraliżuje całe państwo, co przerobiliśmy przy rządach Bazylego. Cała konstrukcja opiera się na jednej osobie: kiedy ona milknie, nie ma kto zwołać obrad, nie ma kto ogłosić uchwały i nie ma trybu, w którym ktokolwiek inny mógłby to zrobić za nią. Jeśli mielibyśmy pójść tą drogą, minimum, jakie trzeba dopisać, to obowiązek ogłaszania uchwał w określonym terminie i mechanizm zastępstwa na wypadek nieobecności władcy. Aczkolwiek - tworząc nowe państwo, może powinniśmy spróbować czegoś innego?
Model wenecki
Kolejna propozycja niejako odwraca ośrodek władzy, bo ta z rąk Króla przechodzi na ręce społeczeństwa - Wiecu. Rola Króla zostaje ograniczona obowiązkiem współdziałania z Wiecem i z rządem bieżącym, wzorowanym na weneckiej Signorii i Collegio. Rola rządu sprowadzałaby się do prowadzenia polityki bieżącej i przygotowywania uchwał dla Wiecu, gdzie byłyby poddawane debacie i przyjmowane. Dużym atutem jest tutaj wielopoziomowość takiego rozwiązania. Osoby chcące udzielać się politycznie miałyby dużą przestrzeń - jest gdzie zaczynać i jest dokąd awansować. Jednakże taki system do sprawnego funkcjonowania wymaga znacznej liczby obywateli. Przy naszej obecnej skali istnieje realne ryzyko, że te same osoby zasiądą w każdym z organów naraz, a piękny opis w dokumencie nie będzie miał pokrycia w praktyce. Drugie ryzyko to bezwład: jeśli każda uchwała wymaga zwołania Wiecu, to przy słabszej frekwencji państwo nie ma czym uchwalać nawet drobiazgów.
Model geruzyjny - Rada Starszych
Trzeci model zakłada powołanie Rady Starszych liczącej od trzech do czterech członków. Król stoi na jej czele jako nieusuwalny, dożywotni członek. Pozostali są wybierani przez Wiec spośród obywateli o najdłuższym stażu. Członkowie Rady pełnią zwyczajowo funkcje ministrów, kierując resortami i współpracując z władcą. Rola Króla poza reprezentacją państwa jest ograniczona obowiązkiem współdziałania z Radą. Król zachowuje pełnię godności i realny udział we władzy, nie mając jednocześnie możliwości rządzenia samodzielnie 9w odróżnieniu od modelu weneckiego, Rada Starszych rządzi jako kolektyw.) Kryterium stażu premiuje ludzi, którzy długo działają w państwie - a to w mikropaństwie jest wartość sama w sobie. Zaletą tego modelu jest najlepsza proporcja sprawczości do liczby ludzi. Trzy osoby to skład, który realnie potrafi się zebrać. Łączenie mandatu radnego z kierowaniem resortem oznacza, że nie tworzymy osobnej warstwy urzędników, której nie mielibyśmy kim obsadzić.
Napiszcie co o tym myślicie. Być może macie jakieś własne pomysły. Zachęcam do dyskusji.
O ustroju
-
Erik Otton von Hohenburg
- Posty: 22
- Rejestracja: śr lip 08, 2026 6:02 pm
Re: O ustroju
Osobiście wolałbym widzieć Athos jako formę republiki może nie tyle na wzór, ile stylizowana na model wenecki. Niektóre osoby słusznie lub nie zauważyły, że obecne "królestwa" czy inne monarchie są poprostu nudne, tak więc myślę, że my jako Athos możemy zaproponować bardziej oryginalną formę republiki na wzór lumeryjski/wenecki. Kraj nazwalibyśmy Przenajświętszą Republiką Athos - nawiązując tym samym do świętego cesarstwa Athosu, jak i do republiki weneckiej, tyle że zamiast króla czy dodży mielibyśmy bardziej hellenistyczną formę głowy państwa - Wanaksa, tudzież Anaksa Athos wybieranego na okres roku góra dwóch lat, podobnie jak to miało miejscem w Lumerii z ograniczoną konstytucyjnie władzą. Nie uważam, aby Winkulia tudzież Athos miały dobre jak sądzą niektórzy doświadczenia z "oświeconą" monarchią absolutną - wręcz przeciwnie to absolutystyczne dążenia pod koniec istnienia świętego cesarstwa Athos, doprowadziły do jego upadku, a konflikt z winkulijskim dworem sprawił, że obecnie znajdujemy się właśnie w tym a nie innym miejscu. Dlaczego więc powinnyśmy powtarzać ten sam błąd po raz trzeci i położyć losy kraju w ręce monarchy, który byłby nieusuwalny, lub mógłby zmienić strukturę demograficzną kraju w imię doraźnych celów politycznych przy użyciu słupów z zagranicy? Myślę, że monarcha powinien sprawować funkcje przede wszystkim ceremonialne, a realna władza powinna być sprawowana w Ekklezji, której płynność procesu legislacyjnego można byłoby zabezpieczyć przez wprowadzenia automatycznego usunięcia z listy posłów po nieuczestniczeniu w dwóch następujących po sobie głosowaniach, lub wprowadzenie głosów ważonych.
- Artur Kardacz • Stempel
- Posty: 57
- Rejestracja: czw lip 09, 2026 4:46 am
Re: O ustroju
Demokratyzacja na pewno ma swoje plusy. Nie wymaga budowania rozbudowanej struktury organów, angażuje wszystkich obywateli i na pewno jest atrakcyjna. Rzecz w tym że wymaga ona dużego i aktywnego społeczeństwa. Gdy frekwencja spada, państwo nie ma jak uchwalać prawa. Pomysł z usuwaniem nieaktywnych posłów bądź głosy ważne mogą temu zaradzić, ale czy będzie to skuteczne na dłuższą metę? Moją propozycją jest zastosowanie modelu hybrydowego. Wraz z rozwojem państwa i przypływem nowych obywateli możemy przesuwać stopniowo lewar ku demokracji, zwiększając uprawnienia Ekklezji.
- Artur Kardacz • Stempel
- Posty: 57
- Rejestracja: czw lip 09, 2026 4:46 am
Re: O ustroju
Istnieją mechanizmy, które mogą temu przeciwdziałać. Problem nie tkwił w samej idei oświeconej monarchii, lecz w tym, że nigdy nie wypracowano przy niej lewarów bezpieczeństwa. Ekklezja, a w szczególności sądy, powinny mieć prawo uchylić akty królewskie sprzeczne z prawem, a w ostateczności doprowadzić do detronizacji, jeżeli taka wola pojawi się jednocześnie po stronie ludu i sądu. Ten podwójny klucz uważam za sedno sprawy. Sama Ekklezja nie powinna móc usunąć monarchy z powodów czysto politycznych, bo wtedy korona staje się zakładnikiem bieżącej większości. Sam sąd też nie, bo groziłoby to przewrotem dokonanym w języku prawniczym. Dopiero zbieżność obu - orzeczenia stwierdzającego złamanie prawa i wyraźnej woli obywateli - daje środek dostatecznie ciężki, by go nie nadużywano, i dostatecznie realny, by król musiał się z nim liczyć. To oczywiście jeśli chcielibyśmy iść drogą ku monarchii. Natomiast jakoś z biegiem czasu i zagłębiając się w historyczne ustroje państw w tym regionie, skłaniam się ku poekspretymentowaniu z czymś innym. Chociażby z pomysłem kolegium kosmoi, który wam wysłałem.Erik Otton von Hohenburg pisze: czw lip 30, 2026 7:28 pm Nie uważam, aby Winkulia tudzież Athos miały dobre jak sądzą niektórzy doświadczenia z "oświeconą" monarchią absolutną - wręcz przeciwnie to absolutystyczne dążenia pod koniec istnienia świętego cesarstwa Athos, doprowadziły do jego upadku, a konflikt z winkulijskim dworem sprawił, że obecnie znajdujemy się właśnie w tym a nie innym miejscu.
- Artur Kardacz • Stempel
- Posty: 57
- Rejestracja: czw lip 09, 2026 4:46 am
Re: O ustroju
Można powiedzieć, że kwestia ustrojowa częściowo została rozwiązana. Discordowe dyskusje pozwoliły na wypracowanie ustroju, który częściowo odpowiada każdej ze stron. Niestety republikańska dusza Erika cerpi na tym najbardziej 
Athos w naszym zamyśle ma być czymś na wzór oligarchii, rządzonej przez Kolegium Kosmoi. Dożywotni, prowadzący politykę państwa, wykładający prawo i posiadający uprawnienia sądownicze trzyosobowy organ. Na czele Kolegium ma stanąć Protokosmos (członków Kolegium określa się mianem Komosów/Komos), reprezentujący państwo na zewnątrz, przewodniczący pracom Kolegium oraz moderujący działanie Ekklezji. Władze ustawodawczą w państwie posiadać będzie Ekklezja, zbiór ogółu obywateli. Do aktów prawnych przyjmowanych przez Ekklezję Kolegium może zgłosić weto (tylko i wyłącznie jednomyślne).
Athos w naszym zamyśle ma być czymś na wzór oligarchii, rządzonej przez Kolegium Kosmoi. Dożywotni, prowadzący politykę państwa, wykładający prawo i posiadający uprawnienia sądownicze trzyosobowy organ. Na czele Kolegium ma stanąć Protokosmos (członków Kolegium określa się mianem Komosów/Komos), reprezentujący państwo na zewnątrz, przewodniczący pracom Kolegium oraz moderujący działanie Ekklezji. Władze ustawodawczą w państwie posiadać będzie Ekklezja, zbiór ogółu obywateli. Do aktów prawnych przyjmowanych przez Ekklezję Kolegium może zgłosić weto (tylko i wyłącznie jednomyślne).